2015-08-26

Przedstawiamy fakty, obalamy mity o transplantacji

 

Czy to prawda, że po przeszczepie w zasadzie trzeba zrezygnować z pracy, z aktywności fizycznej, z wyjazdów ?
To nieprawda, wręcz przeciwnie, aktywność fizyczna, a nawet uprawianie sportu jest bardzo wskazane, tym bardziej, że wśród leków immunosupresyjnych są sterydy, które sprzyjają nadwadze i zmieniają na niekorzyść przemianę metaboliczną.
Z tych względów także powołano w Polsce w 2005 roku Polskie Stowarzyszenie Sportu po Transplantacji, aby zachęcić osoby po przeszczepieniu do uprawiania sportu. W tym roku Stowarzyszenie liczy ok. 150 osób po przeszczepieniu narządów.
W Europie większość chorych nawet w okresie niewydolności narządu starają się pracować, a po przeszczepieniu wracają do pracy i pełnej aktywności życiowej w 80%. W Polsce niestety ok. 70% chorych woli wieść życie rencisty, ale może sytuacja się odwróci.

Czy kobieta z przeszczepioną nerką, wątrobą lub sercem może zostać matką ?
Oczywiście właśnie przeszczepienie umożliwia pacjentkom na urodzenie dziecka, chociaż oczywiście ryzyko porodu dla przeszczepionego narządu istnieje. Jednak w znakomitej większości pacjentki po przeszczepieniu mogą zostać szczęśliwymi mamami.
 
Czy rodzina dawcy może poznać dane osób, którym przeszczepiono narządy? Czy matka, mąż, brat zmarłego mogą próbować skontaktować się z ludźmi, którym przeszczepiono narządy ich bliskiego ?
Nie ma praktyki, aby rodziny dawców i biorców poznawać ze sobą i formalnie wszystkie dane dawcy są utajnione. Jednak oczywiście zdeterminowany i sprytny człowiek może na zasadzie kojarzenia czasu i faktów dowiedzieć się kto jest dawcą. Nie widzę w tym jednak specjalnego problemu i poza wspomnianą wyżej zasadą przestrzegania tajności danych dawcy i jego rodziny, a także biorcy pozwala uniknąć niepotrzebnych kłopotów, jakie mogłyby wystąpić. Podobne zasady są stosowane w praktyce na całym świecie.

Po co poddawać się zabiegowi przeszczepu nerki, skoro przecież można jeździć na dializy? Przecież dzisiaj stacji dializ jest w Polsce sporo, używany w nich sprzęt też jest coraz bardziej nowoczesny. Po co więc narażać się na operację ?
Dializa oczywiście pozwala przeżyć chorym z niewydolnością nerek, jednak uciążliwość dializ, komplikacje podczas dializ i progresywnie narastające liczne inne choroby, jak np. choroby układu krążenia sprawiają, że przeżycie na dializach jest dwukrotnie krótsze, niż po przeszczepieniu.
Sami chorzy widzą tak drastyczną różnicę na korzyść transplantacji, w porównaniu do okresu dializ, że przeszczepienie nazywają drugim życiem.
Rzeczywiście stacji dializ jest w Polsce tak dużo, że każdy chory wymagający dializy, może liczyć na skuteczną pomoc. To oczywiście duży postęp w stosunku do jeszcze 30 lat wstecz, gdy wielu chorych umierało, nie mogąc znaleźć miejsca do dializ, a niektórzy musieli na dializę dojeżdżać nawet i 300 km, bo nie było innego wyjścia. Niemniej dializę należy traktować jedynie jako pomost w oczekiwaniu na przeszczepienie narządu oraz dla chorych, którzy nie mogą otrzymać przeszczepienia.

Czy osoba, która decyduje się zostać dawcą w procedurze rodzinnego przeszczepu ponosi uszczerbek na zdrowiu? Czy musi ponosić wyrzeczenia, prowadzić oszczędzający tryb życia ?
Pobranie niektórych narządów od osoby żyjącej jest możliwe za jej zgodą, jeśli zadeklaruje taką wolę, chcąc pomóc osobie bliskiej która takiej pomocy potrzebuje (nerka, fragment wątroby, odcinek jelita, fragment trzustki). Jest to akceptowany powszechnie na świecie i praktykowany sposób pobierania i przeszczepiania narządów od osób żywych. 
Osoba po oddaniu narządu (nerka) lub fragmentu narządu (wątroba, jelito, trzustka) nie ponosi uszczerbku na zdrowiu i może prowadzić normalny tryb życia. Wspaniałym przykładem mogą być tutaj Przemysław Saleta, który oddał córce nerkę, czy Jarosław Jakimowicz, który oddał synowi fragment wątroby. Jeden z nich stoczył w kilka lat po oddaniu nerki zwycięską walkę z Andrzejem Gołotą, a drugi pozostaje w pełnej aktywności aktorskiej, rodzinnej i towarzyskiej. Mamy w naszej praktyce transplantacyjnej przykłady setek bezimiennych dawców nerek, którzy nie zmienili swojego życia w ogóle, a część z nich przyłączyła się aktywnie do promocji dawstwa świadcząc swoim przykładem, że jest to możliwe bez żadnych konsekwencji dla normalnego życia.

Czy od osoby w wieku 60 czy 70 lat można jeszcze pobrać narządy ?
Tak bo to wiek biologiczny, a nie kalendarzowy decyduje o możliwości oddania narządu. Każdy przypadek rozważa się indywidualnie i po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych badań podejmuje się ostateczną decyzję. W naszej praktyce najstarszy dawca nerki miał 64 lata.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że przeszczepiony narząd zostanie odrzucony ?
Organizm stara się zawsze odrzucić obcy antygenowo narząd. Reakcja odrzucania jest tym silniejsza, im mniejsza jest zgodność tkankowa dawcy i biorcy. Stosujemy odpowiednie leki immunosupresyjne, dodając nowe w razie ostrego odrzucania, toteż przeżycie nerki od żywego dawcy jest z reguły dłuższe, niż narządu od dawcy zmarłego. Jednak statystycznie prawdopodobieństwo odrzucenia narządu jest bardzo małe.

Czy w razie odrzucenia przeszczepu można poddać się kolejnemu zabiegowi,
czy też ma się tylko jedną szansę ?
Oczywiście w razie niewydolności narządu przeszczepionego można wykonać ponowne przeszczepienie u większości chorych. W chwili obecnej, ponieważ przeszczepia się nerki od 50 lat w Polsce ok. 40% chorych otrzymuje 2 lub nawet 3 przeszczep. Podobnie możliwa jest retransplantacja wątroby.

Ile osób może uratować zmarły, którego bliscy zgodzili się na pobranie narządów ?
Każdy dawca wielonarządowy, jeśli nie ma powodu do dyskwalifikacji żadnego z narządów może uratować co najmniej 7 osób.

Dlaczego od niektórych zmarłych nie pobiera się narządów mimo zgody ich rodzin?
O możliwości pobrania narządów decydują przede wszystkim względy medyczne. W niektórych przypadkach występują przeciwwskazania do pobrania narządów. Zdarza się tak w przypadku uogólnionego zakażenia dawcy, choroby nowotworowej lub innej dyskwalifikującej wykrytej u dawcy, lub dyskwalifikacji samych narządów na podstawie badań obrazowych lub biochemicznych.

Ile czasu może upłynąć od stwierdzenia śmierci do pobrania narządów ?
Kilka lub kilkanaście godzin, ponieważ czas jest potrzebny na:
1.    Telefon do koordynatora Poltransplantu, aby sprawdzić, czy nie ma zastrzeżenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów.
2.   Powiadomienie przez koordynatora Poltransplantu ośrodków transplantacyjnych, które akceptują dawcę dla któregoś ze swoich biorców narządów.
3.    Czas potrzebny jest także na zorganizowanie i przyjazd zespołów transplantacyjnych, odległych nieraz 300 i więcej km od szpitala dawcy. Czasem zachodzi konieczność zorganizowania transportu lotniczego.

Jak wygląda stwierdzanie śmierci mózgowej ?

Jeśli chodzi o pobieranie narządów od osób zmarłych, warunkiem jest uprzednie stwierdzenie śmierci mózgu. Podejrzenie śmierci mózgu wysuwa lekarz leczący, natomiast weryfikuje takie podejrzenie komisja śmierci mózgu, składająca się z 3 lekarzy – neurologa lub neurochirurga, anestezjologa i trzeciego lekarza. Komisję powołuje dyrektor szpitala, w którym znajduje się dawca. W większości szpitali, w których potencjalnie może się znaleźć dawca narządów są powołane takie komisje i są organizowane, po zgłoszeniu potencjalnego dawcy koordynatorowi do spraw pobrań od dawców zmarłych. Komisja śmierci mózgu przeprowadza szereg konkretnych badań klinicznych w dwóch seriach, w odstępie 3 godzin. Jeśli wszystkie przeprowadzone badania potwierdzą śmierć mózgu i wszyscy członkowie komisji są przekonani o jednoznacznym - potwierdzającym wyniku przeprowadzonych badań, podpisują wspólnie komisyjne stwierdzenie śmierci mózgu, co jest jednoznaczne ze stwierdzeniem śmierci osobniczej, czyli zgonu chorego. Od tej chwili lekarz lub koordynator może zawiadomić o sytuacji rodzinę i przedstawić możliwość pobrania narządów w celu ich przeszczepienia, aby uratować chorych, potrzebujących przeszczepienia.

Czy możliwe jest pomyłkowe pobranie narządów od żyjącej jeszcze osoby ?
Przedstawiony wyżej sposób orzekania śmierci mózgu wyklucza pomyłkę, natomiast może się zdarzyć, że podejrzenie śmierci mózgu nie zostanie potwierdzone przez komisję śmierci i wtedy nadal leczy się chorego, zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej.
Nie ma możliwości powrotu do życia chorego, u którego stwierdzono śmierć mózgu i nigdy w historii się to nie zdarzyło. To odróżnia stan śmierci mózgu od stanu śpiączki, który to stan jest czymś zupełnie innym od śmierci mózgu i wybudzenia ze śpiączki jak najbardziej się zdarzają.
 
Mimo, że lekarze stwierdzili śmierć mózgu to często taka osoba jest ciepła, różowa, bije jej serce, oddycha. Dlaczego ?
Po pierwsze nieodłączną cechą śmierci mózgu jest utrata napędu oddechowego, co oznacza, że po śmierci mózgu, zmarły nie oddycha i czynność oddychania musi być podtrzymywana respiratorem. Gdyby wyłączyć respirator, zmarły przestaje oddychać i serce natychmiast się zatrzymuje.
Po drugie po śmierci mózgu temperatura ciała się obniża, co oznacza, że ciało jest odczuwalnie chłodniejsze, niż zwykle.
Natomiast serce bije, pracują inne organy, rosną włosy i paznokcie. Dlatego właśnie po śmierci mózgu można pobrać narządy i nadają się one do przeszczepienia.

Czy w Polsce możliwy jest handel narządami? Czy może zaistnieć sytuacja, gdy stwierdza się czyjąś śmierć tylko dlatego, że ktoś bogaty czeka na serce czy nerkę ? Handel narządami jest przestępstwem ściganym prawem i dlatego nie jest możliwy w Polsce. Stosunkowo wąskie grono transplantologów wyklucza wykonanie takiego zabiegu z ominięciem wszystkich koniecznych procedur. Musi być mianowicie wykonane badanie zgodności tkankowej między dawcą i biorcą w wyspecjalizowanej pracowni immunologicznej, biorca musi być zbadany w wyspecjalizowanej placówce transplantologicznej, a sam zabieg przeprowadzony musi być w wyspecjalizowanym oddziale transplantologicznym. Tak więc do przeszczepienia narządu jest zaangażowanych kilkanaście osób. Nawet z technicznego punktu widzenia takie przestępstwo musiałoby popełnić kilkanaście osób, co w praktyce jest niemożliwe. Tak więc handel narządami jest niemożliwy. Oczywiście może się zdarzyć i zdarzało się w praktyce, że ktoś dawał ogłoszenie, że np.. sprzeda nerkę, ale nawet to jest zabronione i podlega określonej karze. Co do kolejności do przeszczepiania, to lista jest ustawiana przez komputer, który wykazuje chorych w kolejności zależnej od zgodności tkankowej – nr 1 ma najlepszą zgodność, a ostatni najgorszą. Wybiera się chorych od nr 1, dzwoniąc kolejno do wykazanych na początku listy chorych, wybiera się najodpowiedniejszych do przeszczepienia.

Czy po przeszczepie zmienia się charakter biorcy? Czy nabiera jakiś cech dawcy ? Czy np. mężczyzna, który dostał nerkę od kobiety staje się delikatniejszy ?
Nie słyszałem o takich przypadkach, raczej każdy po przeszczepieniu pozostaje takim samym człowiekiem, tylko zupełnie zmieniają się możliwości , bo nagle chory staje się niemal zdrowym człowiekiem, poza tym, że musi przyjmować leki immunosupresyjne.
 
 
Profesor Andrzej Chmura jest jednym z najwybitniejszych polskich transplantologów. Pracuje w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie. Od początku jest wielkim przyjacielem i mentorem PZU Biegu po Nowe Życie.
 
 

 

11.01-12.01.2014 – Mazurkas Conference Centre & Hotel – zapoznaj się z agendą i zgłoś swój udział.

Szkolenie Mazurkas

Nasza Społeczność

Czyli nasi najlepsi, tutaj może znaleźć się każdy z Was.
Dodaj swoje zgłoszenie - Formularz od rangi Bronze Executive

Nasz konkurs, a dla Was nagrody. To jest bardzo emocjonująca zakładka, w której zawsze znajdziecie pytania konkursowe. Konkurs ma charakter cykliczny.

Konkurs

Wydarzenia, wydarzenia, wydarzenia, czyli nasze co, gdzie, kiedy współtworzone przez Was.

Wydarzenia i szkolenia

Partnerzy

 

nowosci_szczegoly2.php